• „Zielone Ludziki” rozpoczęły okupację między Bugiem, a Odrą i Nysą

    Z banicji (tej postsolidarnościowej) widzę Polskę inaczej. Szczególnie z tzw. „wrogich Niemiec”, które dla migrantów (skądkolwiek by nie byli) są rajem nie tylko ekonomicznym, ale w porównaniu do Polski i rajem tolerancji – czy to się Polakom podoba, czy nie. Większość dzisiejszych Niemców pogrąża się w refleksji i odpowiedzialności za haniebne czyny swoich przodków, co ze sporą dozą zadumy obserwuję podczas nie ustających tu debat i związanym z tym poczuciem winy, spadającym z pokolenia na pokolenie. Owszem i tutaj są nacjonaliści, ale partie rządzące ich nie popierają i nie ułaskawiają, kiedy ci skazani zostaną sądownie. Tymczasem patrząc na Polskę i Polaków „zza muru” nie mogę pozbyć się wrażenia, że jej zmanipulowany i zahipnotyzowany przez >KaKa< Naród, pomimo ględzenia o winie, pokorze, miłości i dekalogu nie pojmuje, czym jest cywilizacyjno-ewolucyjny postęp, a wybrana przezeń władza coraz bardziej dryfuje w kierunku Rosji. CZYTAJ WIĘCEJ
  • W czasach katastrofy humanitarnej Świat musi trzymać się razem. Kto zdradza – odpada z gry.

    „Zachód” wyraźnie odciął Polskę politycznie. Wszystkie decyzje w sprawie uchodźców i bezpieczeństwa na terenie Unii będą już podejmowane bez naszego „Ale...” Bo w czasach katastrofy humanitarnej, Świat musi trzymać się razem, kto zdradza – odpada z gry. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Lustracje jeszcze nigdy nie przyniosły oczekiwanych efektów. Może by to tak olać, wybaczyć i zająć się teraźniejszością?

    Kto i kiedy dał się złamać? – oto jest pytanie. Moim zdaniem złamano nas wszystkich. Nie tylko Polaków. Łamał nas (bądź naszych przodków) „feudalizm”, „komunizm”, „kapitalizm”, „hitleryzm”, „watykanizm” i różne inne „-zmy”, złamani siedzimy więc w wykreowanych dla nas klatkach. Jedni twierdzą, że są wolni, inni, że o wolność trzeba walczyć. To, że wolności nie ma i nie będzie, bo kończy się choćby na płocie sąsiada, wciąż do ludzi nie dociera i... walczą. Powstaje nielogiczna rzeczywistość bez perspektywy na sukces. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czyli co? Polacy znowu nabici w butelkę?

    Naobiecywano co niemiara, a jednak były to tylko macanki. Za pięć stów wielu dało się kupić i w efekcie aktywności „nowej władzy” każdy Polak, który w przyszłości chciałby wybrać się „na stałe” na Zachód, nie dostanie już tam wsparcia socjalnego. Wlk. Brytania w zamian za oczekiwany Brexit popisała się mit OUT-Polish-shit, nasi politycy przyklasnęli, zrobili z tego zwycięstwo i szafa gra. Za chwilę to samo zrobią Niemcy i reszta Zachodu, niesolidarność w kwestii Uchodźców z krajów objętych wojną i biedą wraca niczym bumerang z ostrego sierpa... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kowalski na emigracji (4) - Klucz do apartamentu

    Dwa miesiące po rejestracji w obozie przejściowym dla uchodźców Kowalski trzymał w ręku klucz do apartamentu w Hotelu Przy Adenauerplatz, w którym od dzisiaj miał być zakwaterowany z jakimś Rosjaninem. Jego prawo do pobytu w Niemczech w międzyczasie zalegalizowano, a apartament miał być miejscem, z którego Kowalski miał już startować „na swoje”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Helou?! Ser?! Plis open de dor!" Czyli Kowalski na emigracji (3)

    Autobus zatrzymał się, wszystkie drzwi się pootwierały, tylko te, przed którymi stał Kowalski, nie. Popatrzył kątem oka w lewo – wysiadają. W prawo – wysiadają. Co jest? Pierwsze sąsiednie drzwi po lewej już się zamknęły, te po prawej też, a jego jak na złość - dalej zamknięte. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pozdrowienia z emigracji, czyli: „Po co nam te obcokrajowce?!” (5)

    27 dni po sylwestrowych burdach ulicznych w Kolonii władze Niemiec zaostrzyły przepisy umożliwiające wydalanie cudzoziemców, którzy nie szanują rodzimego prawa. Podobne doniesienia nadeszły ze Skandynawii, swoje przepisy powoli dopasują też inne kraje zachodniej części Europy. Rozpoczęto więc rozprawianie się z kryminogenną częścią Uchodźców, którzy pojawiali się w Europie w każdej fali migracyjnej, odkąd samo uchodźctwo istnieje. Nic w tym dziwnego, można powiedzieć. Dziwne jest natomiast, że taki kraj, jak Polska, kraj doświadczony krzywdą i emigracją od wieków, w takim stopniu sieje nienawiść do jakichkolwiek Uchodźców, nie szczędząc nieludzkich wyzwisk i obelg, z nagminnym już nawoływaniem do zbrodni włącznie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • A Pan, proszę Pana, to kim pan jest? Czyli: Jak Kowalski emigrował z Polski Wojny Jaruzelskiej (2)

    Drzwi przedziału w pociągu transmisji Moskwa-Paryż, który przejeżdżał przez bezwizowy w tamtych czasach Berlin Zachodni, otworzyły się energicznie i w progu stanęło kilku polskich i dederowskich mundurowych. Jeden, Polak, jakby na czele. Po wezwaniu do kontroli dokumentów Kowalski podał mu „swój” nieszczęsny paszport, ten spojrzał raz na dokument, raz na Kowalskiego, po czym wbił w niego wzrok, wyprężył się, stuknął obcasami i powiedział głośno i stanowczo, jak na jakiejś akademii: CZYTAJ WIĘCEJ
  • Weteran wojny syryjskiej jasno odpowiada islamofobom, chcącym wykorzystać jego wizerunek

    Chris Herbert, młody brytyjski weteran wojny w Syrii, staje się symbolem przeciwko islamofobii. Po ataku terrorystycznym w Paryżu zarzucono go listami z propozycją udostępnienia swojego wizerunku dla akcji, organizowanych przez liczne ugrupowania wrogie Uchodźcom, których Chris powinien przecież nienawidzieć, skoro zrobili z niego kalekę. Weteranem listy te wstrząsnęły i postanowił publicznie odpowiedzieć antyislamskim aktywistom. Przeczytaj sam. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pozdrowienia z emigracji, czyli – „Po co nam te obcokrajowce?!” (4)

    Spreparowana tydzień temu przez putinowską machinę propagandy wojennej informacja, jakoby w Berlinie Uchodźcy zgwałcili 13-letnią Lizę, córkę rosyjskiej rodziny Migrantów, spowodowała zamierzony skutek nie tylko w mediach. Przed Urzędem Kanclerza w Berlinie zgromadziło się ku ździwieniu tutejszych władz 700 „Rusaków”, agitujących do... „przywrócenia kontroli”, choć w międzyczasie wiadomo, że ani gwałtu, ani porwania nie było. CZYTAJ WIĘCEJ